Cziczi Mode Atelier
Pracownia, w której wszystko się zaczyna.
Nie mam taśmy produkcyjnej ani magazynu pełnego identycznych sztuk. Mam maszynę, stół krojczy i półkę z tkaninami, które wybieram pojedynczo. Każdy plecak i każda torebka powstają tutaj, od pierwszego cięcia po ostatni szew.
Jedna maszyna, jedna para rąk.
Szycie zaczęło się od potrzeby zrobienia sobie torby, której nigdzie nie mogłam znaleźć. Została maszyna, została pracownia i został nawyk, żeby nie iść na skróty.
Wszystko robię sama: krój, zszywanie, wszywanie zamków, montaż okuć i wykończenie. Nie zlecam etapów na zewnątrz, więc widzę każdy błąd, zanim produkt trafi do sklepu.
Dlatego kolekcja rośnie powoli. Wolę wypuścić trzy dopracowane egzemplarze niż trzydzieści takich samych.
Zasady,
których się trzymam.
Cztery rzeczy, które decydują o tym, jak wygląda gotowy egzemplarz.
Materiał wybieram pierwszy
Len, bawełna, welur i denim. Kupuję krótkie odcinki tkanin, często ostatnie z beli. To dlatego wzór rzadko wraca w tej samej wersji, a kolekcja układa się z pojedynczych egzemplarzy, a nie z serii.
Resztki wracają do gry
Ścinki po większych projektach trafiają do mniejszych form: nerek, kosmetyczek i akcesoriów dla pupili. Zero waste nie jest tu hasłem marketingowym, tylko sposobem liczenia materiału przy krojeniu.
Egzemplarz ma numer
Każdy produkt dostaje własny numer i cyfrowe potwierdzenie autentyczności. Po zbliżeniu telefonu otwiera się strona tego konkretnego egzemplarza, z modelem i statusem.
Na zamówienie znaczy razem
Przy projektach indywidualnych ustalamy formę, tkaninę, kolory i detale, zanim cokolwiek utnę. Realizacja zajmuje zwykle od 7 do 21 dni roboczych, w zależności od zakresu personalizacji.
Nie tworzę rzeczy na jeden sezon. Tworzę przedmioty z charakterem.
Patrycja · Cziczi Mode